|
Menedżer Tottenhamu Hotspur, 62 letni Harry Redknapp został oskarżony o przestępstwa podatkowe
Cała suma zatajona przed fiskusem to około 40
tysięcy funtów. Podejrzane transakcje to dwa przelewy, których na konto
Redknappa w Monaco dokonał były prezes Portsmouth Milan Mandaric, kiedy
Redknapp był tam menedżerem. Mandaric przelał kwotę prawie 300 tysięcy dolarów,
od których z godnie z prawem należał się podatek właśnie około 40 tysięcy
brytyjskich funtów.
Mandaric także stanie przed sądem w tej
sprawie i zostały mu już postawione podobne zarzuty. Mandaric jest w tej
chwili prezesem Leicester City.
Obu panom postanowiono postawić zarzuty
dopiero po ekstensywnym śledztwie oficerów HM Revenue i policjii Londyńskiej.
W prawie Angielskim nie ma ustalonego
maksymalnego wyroku jaki grozi za ten rodzaj przestępstwa, a jak w wywiadzie
dla BBC podkreślił przedstawiciel policjii, wysokośc kary zależy tylko i
wyłącznie od decyzjii sędziego.
To nie jest pierwszy raz kiedy mieszkający w
hrabstwie Dorset Redknapp został zatrzymany w tej sprawie. W 2007 roku został
już aresztowany przez policjantów badających księgi Portsmouth ale żadne
zarzuty nie zostały postawione. Po całej aferze menedżer utrzymywał, że jest
niewinny a policja nachodzi go tylko z powodu tego, że jest wysoko postawioną
osobą publiczną.
W maju 2008 Harry Redknapp wygrał sprawę
przeciwko Policjii, która za bezprawne aresztowanie i przeszukanie jego domu
zapłaciła mu tysiąc funtów odszkodowania.
Renknapp opuścił Portsmouth, żeby zostać
menedżerem Tottenhamu w 2008 roku. Tottenham zawsze powtarzał że zarzuty są
prywatną sprawą ich menedżera i nie mają żadnego wpływu na jego warunki
zatrudnienia.
Sprawa rozpocznie się przed sądem w
Westminster 11 lutego.
Paweł Dziedzic
|